autorka- Renata Kwiatkowska

Terapia poznawczo – behawioralna a terapia schematów 

Terapia poznawczo – behawioralna zakłada, że reakcja na sytuację zależy od interpretacji tej sytuacji (czyli od przekonań, ang. beliefs). A. Ellis pokazał to na schemacie A-B-C.
A (sytuacja ang. activating event) –> B ( przekonania ang. beliefs) –> C (konsekwencje ang. cosequences, zachowania)
Dlatego terapia poznawczo – behawioralna w centrum uwagi stawia zmianę dysfunkcjonalnych przekonań, poszerzanie perspektyw, zmianę zachowań. Dla wielu osób takie podejście jest bardzo pomocne i przynosi wymierne korzyści w stosunkowo krótkim okresie (w tym zaburzeniach nastroju, lęku o zdrowie, lęk społeczny, napady paniki, itp.).

Jednak dla innych wymagania terapii poznawczo – behawioralne dotyczące rozpoznawania własnych myśli, emocji mogą być na początku trudne do zrealizowania. Tak się dzieje, gdy dostęp do myśli, potrzeb i emocji jest głęboko ukryty, zblokowany z obawy przed bolesnymi wspomnieniami i uczuciami z przeszłości.
Dla tych osób stworzona została TERAPIA SCHEMATU, która kładzie większą wagę do leczenia przeżyć, aby potem można zająć się zmianą poznawczo – behawioralną. Integruje podejście poznawczo – behawioralne z m.in. terapią relacji z obiektem, elementami psychoanalizy czy terapią Gestalt.
Przeznaczona jest dla osób, których problemy są długotrwałe, które nie mają jasno sprecyzowanego celu terapii, ich problemy są uporczywe, trwają czasem odkąd sięgają pamięcią, są jakby „rozlane” na wiele obszarów życia.

Jak powstają i czym są schematy?

Każde dziecko potrzebuje zaspokojenia podstawowych potrzeb: bezpieczeństwa (stabilności, ochrony, przewidywalności), docenienia, akceptacji, miłości, troski i uwagi, swobody do wyrażania uczuć i potrzeb, poczucia kompetencji realistycznych ograniczeń i samokontroli.

Kiedy dziecięce potrzeby są permanentnie pomijane, niezaspokajane lub gdy trudne wydarzenia powtarzają się, wtedy właśnie rozwijają się nieadaptacyjne szkodliwe SCHEMATY, czyli emocjonalne i poznawcze wzorce dotyczące siebie i relacji z innymi. Są tworzone po to, by ułatwić zrozumienie rzeczywistości, aby znaleźć sens w trudnych doświadczeniach, podpowiadać jak zareagować. Terapeuta Arnie Reed porównuje je do czułych punktów, „guziczków” zamontowanych w dzieciństwie, które jak czujny, mały robot, aktywują się automatycznie w przyszłości w podobnych sytuacjach.
Czy mamy wykształcony schemat można poznać po tym, gdy zauważamy, że sytuacje życiowe rozgrywają się w podobnych scenariuszach. Np. mimo bycia wśród ludzi czuję się ciągle samotna, odizolowana nawet od osób, które są mi najbliższe, poszukuję partnera, a znowu spotykam się z osobą, która jest zimna, nie okazuje uczuć, ale z drugiej strony tzw. dobrzy, czuli partnerzy w ogóle mnie nie pociągaj (schemat: „Nigdy nie dostanę miłości, której potrzebuję”); czuję się zmęczona tym, że ciągle się martwię: nie mogę się pozbyć wrażenia, że coś złego się wydarzy, zwracam uwagę na mój stan fizyczny i wszystkie zmiany powodują, że martwię się co one oznaczają…(schemat: „Zbliża się katastrofa – podatność na zagrożenie i zranienie”); bardzo się kontroluję w kontaktach z ludźmi, nie mówię za dużo o sobie, bo obawiam się, że nikt, kto poznałby mnie naprawdę nie mógłby mnie pokochać, mam sekrety, którymi nie chcę się dzielić. (schemat: „Jestem bezwartościowy”).
To przykłady z opisanych kilkunastu schematów (pułapek), które mogą zakłócić życie, sprawić, że czujemy jakby w sytuacji bez wyjścia: samotni, odrzuceni, nieważni, zalęknieni, ale nie wiemy dlaczego.

Na przykład Anna wykształciła schemat niepełnowartościowości i wstydu. Jak to się stało? Anna nie była doceniana, nie mogła swobodnie wyrażać swojego zdania bez obawy o krytykę ze strony rodziny, a zwłaszcza ojca, który dawał jej do zrozumienia, że jest nią rozczarowany. Czuła się gorsza, niepotrzebna. Miała starszą siostrę, która była chwalona za: urodę, wyniki w nauce, bezpośredniość w kontaktach, przebojowość – cechy, które ceniono w tej rodzinie. Anna była za to refleksyjna, pomocna, wrażliwa, bystra, oczytana, wysportowana. Ale tego rodzina nie zauważała, nie były to cechy doceniane w tej rodzinie. Anna zaczęła skrywać swoje prawdziwe myśli i uczucia, unikała spotkań z ludźmi, gdyż czuła się spięta. Obecnie, gdy jest już niezależna od swojej rodziny pochodzenia, chciałaby spotykać się ludźmi, mieć partnera, ale jak mówi: nie chce nikomu sobą głowy zawracać. Nie docenia swoich mocnych stron. Jest zbyt wrażliwa i czujna w relacjach, jakby oddawała drugiej osobie zbyt dużo władzy, jakby ją ktoś mógł zranić, a ona nie umiałby się obronić. Gdy ktoś się nią interesuje, uruchamia się w niej „guziczek”, reakcja alarmowa, uczucie zagrożenia, więc szybko ucina tę znajomość, obawia się odrzucenia, i/lub zranienia. Ta stara obawa, schemat wadliwości powoduje, że Anna zachowuje się i czuje się tak samo samotna jak w dzieciństwie… i cierpi, choć warunki otoczenia i jej możliwości są zupełnie inne…

Jak próbujemy radzić sobie z nieadaptacyjnymi schematami?
Ze sztywnymi schematami radzimy sobie na trzy nieadaptacyjne sposoby: unikamy, podporządkowujemy się lub kompensujemy.
Anna radzi sobie głównie poprzez unikanie sytuacji, w których czułaby się niekomfortowo, nie spotyka się z ludźmi, nie mówi o sobie, ma swoje tajemnice, nie pokazuje siebie.
Może też podporządkować się schematowi, co oznacza, że kiedy zacznie szukać towarzystwa, wybierze takie osoby, które są krytyczne czy odrzucające. I schemat, wraz z nieprzyjemnymi uczuciami się powtórzy.
Trzecia strategia radzenia sobie – kompensacja oznacza walkę ze schematem. Walka to najczęściej porównywanie się do innych tak, aby czuć się lepszym, wywyższanie się, krytyczne myślenie o innych, krytykowanie, poniżanie i odrzucanie, samemu starając się być doskonałym.

Żadna z tych metod nie pomaga długoterminowo w poczuciu się bardziej pewnym siebie…

Leczenie schematów
Leczenie zaczyna się od zidentyfikowania najważniejszych schematów i ich źródeł. Ważne jest, aby je nazwać.
Jednak, jak pokazuje doświadczenie pracy terapeutycznej, samo zrozumienie nie wystarcza. Nasz mózg emocjonalny pamięta trudne emocje i stosuje mechanizmy blokujące do nich dostęp, abyśmy na co dzień mogli w miarę normalnie żyć. Zmiana wymaga otwarcia „pojemnika” z trudnymi wspomnieniami, przeżycia ich, wykorzystując fakt, że w dorosłym życiu łatwiej jest sobie z nimi poradzić. Ten etap różni się od typowej terapii poznawczo – behawioralnej, gdzie praca ze wspomnieniami z dzieciństwa jest mniej wykorzystywana i mniej intensywna. Emocjonalny powrót do dawnych czasów jest konieczny, gdyż trudno jest zmienić życiową pułapkę mając zamurowane przeżycia z dawnych lat. W terapii możesz wyrazić uczucia do osób, które ci skrzywdziły. Nawet jeśli z boku twoja rodzina wyglądała na wzorową, a ty czujesz inaczej, twoje uczucia na ten temat są tutaj najważniejsze.
Gdy już „przypomniałeś” sobie dawne emocje, łatwiej ci się do nich zdystansować, masz więcej energii aby korzystać z intelektu – terapii poznawczo -behawioralnej . Poszukujemy dowodów za tym, aby obalić schemat. Np. Anna z naszego przykładu „nie chce nikomu sobą głowy zawracać”. Może teraz przyjrzeć się za co ludzie ją lubią, zauważyć, że ma w sobie cechy, które dla osób z jej otoczenia obecnego są wartościowe. Wyjrzeć poza emocjonalne doświadczenia z przeszłości, zweryfikować stare przekonania.
Kiedy już wiesz, że masz w sobie „schematy – guziczki” nauczysz się je obserwować, kiedy się włączą. Wtedy masz szansę zareagować inaczej. W trakcie terapii opracowujesz nowe reakcje, analizujesz emocje, których doświadczasz podczas próby nowych reakcji, porównujesz ze schematem. Sprawdzasz. Działasz. Najważniejsze, że już znasz kierunek. Nie czujesz się bezradna/bezradny. Siła guziczków do samowolnego sterowania twoim zachowaniem słabnie, a ty odzyskujesz moc i szersze pole działania.

Życiową pułapkę można zmienić. Wykorzystaj swój intelekt.
Pomóż sobie…

Renata Kwiatkowska

 

Na podstawie literatury:
J.Young., J. Klosko. Program zmiany sposobu życia. Uwalnianie się z pułapek psychologicznych. (2012)
A.Popiel, E.Pragłowska. Psychoterapia poznawczo – behawioralna. (2008)
Arnie Reed. Terapia schematu. (24-25.10.2015)